Pierwsze minuty sobotniego spotkania okazały się grą bramka za bramkę. Żadnej drużynie nie udało się osiągnąć wyraźnego prowadzenia. Zawodniczki obu zespołów zdobywały mało bramek. Sytuacja zmieniła się dopiero w 25. minucie po wejściu na boisko Sylwii Matuszczyk. Gromkie brawa kibiców dodały sił koszaliniankom, dzięki czemu zaczęły grać dynamiczniej i co najważniejsze – dużo skuteczniej. To pozwoliło na osiągnięcie w 27. minucie prowadzenia, którego Akademiczki nie oddały już do końca spotkania (12:10, 32:30).
Brak wydarzeń
